Kategorie: Wszystkie | biżuteria | haft | pozostałe | szycie
RSS
poniedziałek, 21 stycznia 2013

Tak zimno, takie światło nieciekawe, tyle śniegu. Nic do wychodzenia z domu nie zachęca. Wychodzę, więc wtedy kiedy muszę. Chociaż śnieg z tego wszystkiego najweselszy i tak pięknie skrzypi pod stopami na spacerze, to po powrocie do domu zmusza do wskoczenia pod koc i powolnego odmarzania. Wyposażyłam się, więc jeszcze jesienią, w piękne poduszki. Mam teraz kolejny powód żeby nie wychodzić rano z łóżka. Siedzę pod kocem i przytulam poduszki.

Tkanina w statki pochodzi z Ikea, motyw mnie zachwycił, nie muszę chyba tłumaczyć dlaczego. Tkanina jest po prostu wspaniała! Postarałam się i uszyłam je z wielkim zaangażowaniem i dbałością o szczegóły, których na zdjęciach nie widać. :P

Magiczne, niprawdaż? Od razu myślimy o dalekich podróżach. 

 

 

Wyższość rzepu nad guzikiem polega na nie wbijaniu się w twarz! :D

Pozdrawiam spod koca,

Juli 

 

20:02, imaginarium-trzech , szycie
Link Komentarze (3) »
wtorek, 08 stycznia 2013

Na drobne i na grube też - pieniążki oczywiście! Niewielka i urocza portmonetka-portfelik, na nie koniecznie małą wyprawę na zakupy. :D Testy pod względem pojemności przeszła pozytywnie. Gdyby uparta zakupoholiczka planowała większe wydatki, karta również się zmieści.

To kolejny test patchworkowy. Jakoś tak ostatnio się układa, że małe formy wydają mi się bardziej przyjazne. Te większe zaś przeciągają się w nieskończoność. Może to wina zimy, nie zachęca mnie ona do niczego, poza leżeniem w lóżku. Większa część portfelika została więc wykonana bardziej staromodnie, bo ręcznie. Na maszynie powstały przepikowane kółeczka. Zamek wszyłam i połączyłam całość tradycyjną igłą z nitką. Zastrzeżenia mam tylko do wykończenia zamka wewnatrz portmonetki. Przeklęty uparciuch nie chciał się wdać na gładko. 

 

Materiały: Flanela bawełniana, podszewka to bawełna. 

Nie będę się więc już rozpisywać, zaoszczędzę resztę energii na wykrzesanie z siebie odrobiny kreatywności. :P

 

 

Pozdrawiam,

Juli 

19:16, imaginarium-trzech , szycie
Link Komentarze (1) »
środa, 02 stycznia 2013

tudzież pod filiżanką mojej przyjaciółki znajdować się teraz będą wykonane przeze mnie podkładki. To kolejny eksperyment patchworkowy. Między warstwami tkaniny nie znajduje się jednak wkład i podkładki są "niepuchate". Miałam pewne wątpliwości co do ewewntualnej stabilności kubeczka. Jedank po głębszej analizie zagranicznych blogów muszę przyznać że wysoce nieuzasadnione.

Dodam tylko że wykonane są z bawełny i flaneli bawełnianej (te intensywnie czerwone elementy). 

 

 

 

 

 

Obdarowana wykazywała objawy zadowolenia, więc chyba preznet udany. 

Pozdrawiam,

Juli