Blog > Komentarze do wpisu

Kruki i wilk

Siedzę, dłubię i nie mam czasu robić zdjęć. Czy raczej, zdjęć biżuterii robić nie lubię, bo rzadko wychodzą tak, żebym była naprawdę zadowolona, obrabianie ich nudzi mnie niemiłosiernie, więc znajduję sobię tysiące ciekawszych rzeczy do roboty. Jak naprzykład kolejną parę kolczyków;P Ale kiedyś to wszystko obfocić trzeba, więc zebrałam się w sobie i nadrobiłam zaległości. Podzielę je chronologicznie i tematycznie, na dwa wpisy.

Na Etsy można robić coś o nazwie treasury: zbiera się 16 przedmiotów, najlepiej żeby miały jakąś cechę wspólną, i taką kolekcję się upublicznia, żeby inni też mogli wasze znaleziska obejrzeć. No i naszło mnie raz na zrobienie takiego zbioru, utrzymanego w temacie kruków. Poszperałam, popatrzyłam i ułożyłam (jakby ktoś chciał obejrzec, to tutaj ). I przyszło mi do głowy, że w sumie kruki to moje ulubione ptaki, a ja jeszcze niczego z nimi nie zrobiłam! Oburzyłam się strasznie na samą siebie, pobazgrałam, polepiłam i mam: dwa naszyjniki i parę kolczyków, ale te ostatnie muszę jeszcze wykończyć, więc ich nie pokażę. Od ulubionych ptaków doszłam, naturalną koleją rzeczy, do ulubionych ssaków, więc zrobiłam jeszcze wisiorkonaszyjnik z wilkiem. I się ucieszyłam, ponieważ wszytko wyszło naprawdę fajnie :) A po zrobieniu zdjęć posmutniałam, bo okazało się, że jeden z kruków należy do tych przedmiotów, którym zrobienie dobrego zdjęcia mnie przerasta, więc musicie mi uwierzyć na twarz, że w naturze wygląda 5 ( a może i z dziesięć) razy lepiej i w ogóle jest ładny!

A zacznę dziś od tyłu, coby nudno nie było;P

naszyjnik z fimo i woskowanego sznurka bawełnianego, z ręcznie robionym brązowym zapięciem

Tło wilczka jest bardzo ciemno fioletowe, ale aparat jakoś odmawiał uwiecznienia właściwego koloru, a przy obróbce, jak kolor tła uzyskiwałam odpowiedni, to cała reszta wyglądała... kijowo.

naszyjnik z fimo i woskowanego sznurka bawełnianego, z ręcznie robionym brązowym zapięciem

Miki, oczywiście, używałam ;P Ale za to sam wilk jest w całości z fimo, nie malowałam go niczym, tylko dłubałam z mieszaniem kolorów jak dzika. Ale z efektu jestem zadowolona, warto było dostawać oczopląsu i spędzić nad samym wilkiem z 1,5 - 2 godziny.

naszyjnik z fimo i woskowanego sznurka bawełnianego, z ręcznie robionym brązowym zapięciem

Wisi toto sobie na woskowanym sznurku bawełmnianym długości jakichś 60cm, w związku z czym razem z zapięciem całośc ma 63 cm. Wszystko (poza sznurkiem;P) robiłam od podstaw.

naszyjnik z fimo i woskowanego sznurka bawełnianego, z ręcznie robionym brązowym zapięciem

A to jest ta ofiara mojej nieumiejętności w fotografowaniu biżuterii... Tło ma w takim samym kolorze jak wilk.

naszyjnik z fimo i woskowanego sznurka bawełnianego, z ręcznie robionym brązowym zapięciem

On naprawdę wygląda dużo lepiej na żywo! Miki mu nie pożałowałam, jest i w zawijasach na tle, i na samym kruku, żeby połyskiwał niebiesko-zielono, jak to kruki mają w zwyczaju.

naszyjnik z fimo i woskowanego sznurka bawełnianego, z ręcznie robionym brązowym zapięciem

To zdjęcie jest chyba najlepsze... Wisi (znaczy się kruk, nie zdjęcie) na sznurku takiej samej długości jak wilk.

A teraaaaz, kruk, który powstał jako pierwszy( no dobra, kolczyki były wcześniej, ale że ich tu nie ma...), który wykazuje jedną, ale za to zasadniczą różnicę w porównaniu ze wszystkim, co jak do tej pory zrobiłam ;P

Naszyjnik z fimo, woskowanego sznurka bawełnianego i brązowego łańcucha wykonanego metodą chainmaille.

Tu niebardzo to widać, ale zachciało mi się plątania kółeczek... i spodobało mi się to okropnie! W odróżnieniu od wire wrappingu, chainmaille NIE przyprawia mnie o ciężką cholerę. Właściwie, to całkiem miło się nad takim łańcuszkiem siedzi.

Naszyjnik z fimo, woskowanego sznurka bawełnianego i brązowego łańcucha wykonanego metodą chainmaille.

Jak widać, jestem skąpa ;P Siedzi się nad łańcuchem może i miło, ale za to drutu w to wchodzi tyle, że ja nie mogę, więc w połowie doszłam do wniosku, że zrobię właśnie tak, dzieląc łańcuch sznurkiem.

Naszyjnik z fimo, woskowanego sznurka bawełnianego i brązowego łańcucha wykonanego metodą chainmaille.

Każda z krótszych sekcji łańcucha zawiera w sobie po 26 ogniw. Całość ma długośc 51cm ( z czego na część długości składa się sam kruk), a i tak w nowo napoczętej rolce drutu zaczyna być widac trzpień, na który tenże drut jest nawinięty. Drutu było 9m... Myślę, że zeszła mi na to może i nawet połowa. 4,5 metra na taki krótki łańcuch. Drutu z tej rolki używałam co prawda wcześniej, ale niewiele. Na przykład na łańcuszki do tych kolczyków, co ich tu nie ma:P Splot do nich wybrałam dośc trudny, ale nie mogłam się powstrzymac, kiedy zobaczyłam, że nazywa się toto wrona... ;P Przy naszyjniku go nie użyłam, bo zbyt drutożerny. Dłuszże fragmenty to dos equis, a krótsze to double lace, zwane również, uwaga, uwaga: jellybeans on parade :D Żelki na paradzie :D uwielbiam niektóre nazwy splotów :D

Sam kruk jest z fimo, pomalowany miką żeby się mienił, jak to kruk.

Siedziałam nad nim  jakieś 6 godzin. Ale warto było, według mnie :) Wystawiłam go na Etsy i nawet mi paluszek nie dygnął, kiedy wklepywałam cenę 30 funtów. W sumie, biorąc pod uwagę spędzony nad nim czas, powinnam była wpisac 39, ale porównanie cen wyszło mi niekorzystnie. Jak się nie sprzeda, to nie będę odnawiac, tylko go sobie zostawię, a co!

***

I jeszcze przekonałam się dziś, że mam tendencje masochistyczne. Zrobiłam też coś, co w założeniu miało byc wisiorkiem z żar-ptakiem, czy innym feniksem. Miałam mu, po utwardzeniu, dorobic cupideusza i wypiec raz jeszcze, ale naszło mnie na oplątanie go drutem... Tak: wiem, że wire wrapping doprowadza mnie do stanu co prawda bardzo ożywionego, ale już niekoniecznie pozytywnego, a i tak się za to biorę... Tak więc spędziłam dziś ładnych parę godzin nad tą ognistą cholerą i jeszcze jej nie skończyłam... Ciekawe, czy ja ten pomysł wspaniały przeżyję, czy zejdę na ciężki przypadek nerwicy...

Miłego weekendu!

Gardi :)

sobota, 26 października 2013, imaginarium-trzech

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: Diriee, *.petrus.pl
2013/10/26 22:47:40
Piękne, piękne, piękne! Wszystko!
Wilk po prostu jest niesamowity!
Zapomniałam napisać, że piękny :)
-
imaginarium-trzech
2013/10/31 02:25:26
Dzięki :)
-
Gość: Nisse, *.internetia.net.pl
2015/10/06 14:02:57
Kruk pięknem swym mnie onieśmielił. Nietoperze, koty, wilk... Wspaniałe są wszystkie. :) Tworzysz tylko dla siebie, czy sprzedajesz czasem też? Bo poszukuję właśnie i kolczyków i wisiorka. ;)